środa, 19 października 2011

ostatnie weekendy

historia zdjęć:
#1 kompletuję zdjęcia z mieszkań znajomych w alejach,
#2 franek mysza / ileone / i reszta jak na załączonym obrazku,
#3 #4 tak mnie zapytali czy zagrałbym na ich weselu, że nie udało mi się odmówić. mnie się podobało, reszcie też, mimo tych kilku kiczowatych kawałków poleciały hity takie jak:

The Truth - Sueno
France Gall - Laisse Tomber les Filles
The Cure - Close To Me
Prince - Sexy MF
Dzikusy - Niefortunny Podrywacz


a oprócz tego klasyki: prins thomas, holy ghost, ali love... ,

#5 rura klub. bardzo lubię grać te rapowe imprezy z kawałkami z lat '90. Kolejna 4go listopada razem z dj Kostek (poznań),

#6 #7 danny daze i supra1 w pauzie w krakowie. chłopaki dojebali grubo, poleciał nawet anthony, my nabici jak stodoła lataliśmy tylko bar-parkiet-bar-parkiet-kibel-bar-parkiet. ani razu chyba nawet nie usiadłem... machałem ręką w pierwszym rzędzie i podszedłem do dannego daza z zapytaniem czy ma może przypadkiem taką jedną piosenkę... ja pierdole, fajnie tylko kurwa PO CO ?!?! muszę się tego oduczyć!!! wydaliśmy wszystkie pieniądze, czyli prawie połowę najniższej krajowej brutto a po kasę żeby zapłacić za taxówke musiałem lecieć do góry i sięgać do rezerw...

#8 to katowice klub FLOW. zajebisty wystrój w środku, klub w kamienicy na piętrze. dla mnie git. pojechaliśmy z jakubkiem zagrać urodzinową imprezę magdy w klimacie rapowo/elektronicznym. czyli ja grałem do 1 a od 1 na zmiane z kubą. - to oficjalne info.

*mniej oficjalne: wsiadamy do pociagu, 0,7 ballantines, 1L coli i 2 kubki. właściwie to 3. przysiedliśmy się do jakiegoś kolesia co z wyglądu przypominał zawodnika MMA i zaczeła się gadka... kolega pracuje nad sekwaną, na przeciwko szpitala na zawodziu... zarabia mało, ożenił się jakoś zaraz po dwudziestce, i mówi: "panowie, nie wpierdolcie się tak bo to hardkor." oczywiście namówiliśmy go na czystego, sypnął, pozazdrościł nam bardzo i obiecał nas kiedyś odwiedzić w rurze. na dworcu w katowicach wysiedliśmy ledwo idąc na nogach bo to whisky sieknęło jak trza!
wchodzimy do klubu. wszystko zgrywało się elegancko i dawało radę w 100%. koło 23 parkiet już był pełen i grało mi się zajebiście. przed 1 przyszedł kuba że gramy już na zmiane... i poszło... 

kiedy robiłem to zdjęcie była to już ta 2 część imprezy. chciałem zrobić zdjęcie ludzi jak tańczą a tu przebiegł mi nagle w momencie zdjęcia ten typ, zobaczył że zrobiłem zdjęcie i ubzdurał sobie, że to zdjęcie robiłem specjalnie jemu, po czym wytrącił mi telefon i powiedział: kurwa wykasuj to! nie chce żeby mi ktoś zdjęcia robił!!!
jak widać posłuchałem go...

wart zauważenia na tym zdjęciu jest zestaw dj'ski. Jedziemy tam znowu 26go listopada.

#9 to dzień drugi. ledwo po tych katowicach dojechałem do krakowa... pani o 7 rano w sklepie tak się na mnie spojrzała że już wolałem się nie odzywać... musiałem bardzo ładnie wyglądać.
a Jim Beam czarny z gwinta jest bardzo delikatny w smaku, nie trzeba przepijać, nie ma tego głupiego korka jak Jack Daniels czy Chivas, zajebiście trzyma się w dłoni i stał się moim ulubionym alkoholem.






 ☝ fot: artur szymocha ☝

♬  ♨  dag & rob 2011-10-01


♬ rura 2011-09-24 ☝


supra1 2011-10-08☝


danny daze 2011-10-09


♬ kato 2011-10-14


1 komentarz: